Treść artykułu

otwarta książka "Willa, dziewczyna z Mrocznej Jamy" leży na trawie, świeci na nią słońce

Cooltura: W obronie lasu

„Willa, dziewczyna z Mrocznej Jamy” Roberta Beatty’ego to drugi tom przygód leśnej wiedźmy potrafiącej zapanować nad mocami natury. Książka znalazła się na pierwszym miejscu listy bestsellerów „New York Timesa”, co nie powinno dziwić, bo to naprawdę wartościowe dzieło. Nawiasem mówiąc, autor pracuje właśnie nad scenariuszem serialu, będącym autorską adaptacją utworów o Willi. Wygląda więc na to, że niedługo przygody bohaterki zostaną przeniesione na ekran.

Willa pochodzi z klanu leśnych ludzi, których nazwa w starym języku, jakim posługiwała się babcia dziewczynki, brzmi Feiranie. Los Feiran kiedyś był ściśle związany z życiem lasu, ale z czasem członkowie klanu odsunęli się od tradycji pielęgnowanych przez ich przodków. Gdy Willa miała sześć lat do władzy doszedł nowy przywódca, padaran, który tępił wszystko, co związane z dawnymi feirańskimi zwyczajami. Posunął się nawet do morderstwa – w ciągu jednej nocy jego strażnicy zabili mamę, tatę i siostrę bohaterki. Przez sześć kolejnych lat Willę wychowywała babcia, ucząc ją starożytnych mądrości leśnych wiedźm. W rezultacie dziewczyna stała się strażniczką dawnych wartości i sposobu życia, czyli tego, czego padaran nienawidził najbardziej.

Willa nie potrafiła pogodzić się z niesprawiedliwością, którą kierował się podczas swoich rządów padaran, dlatego też zbuntowała się przeciwko niemu. Bunt ten miał jednak swoje olbrzymie konsekwencje. Doprowadził bowiem do śmierci władcy, zamordowania jej ukochanej babci oraz spalenia legowiska, Głuchej Jamy, zamieszkiwanej przez Feiran od wielu pokoleń. Klan Willi został więc pozbawiony swojego miejsca na Ziemi. Jego członkowie zaś nie chcieli mieć dłużej pośród siebie osób takich jak bohaterka.

Dziewczyna znalazła dla siebie nowy dom u boku człowieka – Nathaniela, który stał się dla niej ojcem. Dodać należy, że padaran uczył Feiran, iż ludzie to najwięksi wrogowie, stąd też w oczach członków klanu Willa popełniła duży błąd. Sama bohaterka również musiała pozbyć się wielu przesądów na temat człowieka, aby móc obok niego żyć. Z czasem dziewczyna nauczyła się wielu nowych rzeczy o ludziach, ich zwyczajach oraz przedmiotach, jakimi się posługują. Poznała także lepiej siebie.

Życie Willi i jej nowego opiekuna płynęłoby beztrosko, gdyby nie to, że w ostatnim czasie do lasów ściągało coraz więcej ekip prowadzących wycinkę. Zaczęły one zagrażać posiadłości Nathaniela położonej w kluczowym dla dalszych prac miejscu. Przedstawiciele Przedsiębiorstwa Drzewnego Sutton próbowali bowiem zrobić wszystko, co w ich mocy, aby przepędzić mężczyznę z tej okolicy. W pewnym momencie doszło nawet do aresztowania i oskarżenia Nathaniela o morderstwo pracowników firmy. Bliskim bohaterki, a mam tu na myśli także zwierzęta i rośliny, ponownie więc zagrażało niebezpieczeństwo. I to nie tylko w postaci wycinających las drwali. Niebezpieczna okazała się również tajemnicza siła, która powstała na zgliszczach Głuchej Jamy i nagle zaczęła wędrować po całym lesie, pozostawiając za sobą przerażający chłód, smród zgnilizny i śmierć. Właśnie o walce z tymi dwoma niebezpieczeństwami opowiada drugi tom serii.

Cykl przygód o Willi, o czym mogliście się przekonać, jeśli czytaliście jego pierwszą część, to nie tylko opowieść o poznawaniu siebie i otaczającego nas świata, o walce z przesądami, które bardzo często rządzą naszym postrzeganiem rzeczywistości, lecz także historia pokazująca co się dzieje, gdy nie szanujemy natury, bezwzględnie niszcząc jej piękno. To, choć ich akcja rozgrywa się na początku XX w., bardzo współczesne losy, bo przecież na co dzień zderzamy się ze skutkami postępującej katastrofy ekologicznej, za którą zresztą sami odpowiadamy.

Chociaż fabuła powieści przepełniona jest fantastycznymi stworzeniami, autor osadził ją w bardzo realistycznym świecie, a mianowicie w Great Smoky Mountains (Wielkich Górach Mglistych) – łańcuchu górskim zachodnich Appalachów, który znajduje się na granicy dzielącej Karolinę Północną i Tennessee w Stanach Zjednoczonych. Beatty na marginesie przygód Willi opowiada o założeniu Parku Narodowego Wielkich Gór Mglistych, co – jak pisze w Podziękowaniach – trwało ponad 30 lat i wymagało poświęcenia wielu Amerykanów. Ostatecznie udało się tego dokonać w 1934 r. Dziś jest to jeden z największych i najchętniej odwiedzanych rezerwatów przyrody na całym świecie.

Jeśli seria o Willi przypadła wam do gustu, może warto przypomnieć, że Beatty jest także autorem cyklu o innej dziewczynce, mieszkającej w piwnicach pełnej przepychu rezydencji Biltmore, Serafinie. Książki wchodzące w skład serii zostały jakiś czas temu przetłumaczone na język polski.

 

Robert Beatty, „Willa, dziewczyna z Mrocznej Jamy”, przeł. Łukasz Małecki, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2022.

Fot. D. Urbanik