Treść artykułu

Kobieta modli się w świątyni, dookoła jest mrok, oświetlony jest tylko święty obraz

Homilia z okazji jubileuszu 75-lecia Polskiego Związku Niewidomych

W trakcie obchodów jubileuszu 75-lecia Polskiego Związku Niewidomych był również czas na chwilę zadumy i modlitwę. 15 października br. o godz. 10:00 w kościele św. Marcina w Warszawie odbyła się uroczysta Msza Święta, której przewodniczył abp Adrian Galbas. Poniżej przedstawiamy fragment homilii.

„Siostry i Bracia,  

Szanowni Przedstawiciele Polskiego Związku Niewidomych,  

„Pan moim światłem i zbawieniem moim” (Ps 27,1), te słowa dzisiejszego Psalmu brzmią szczególnie wymownie. Mówią o świetle. Nie jest to jednak światło fizyczne, które dociera do naszych oczu. Jest to światło, które rozjaśnia całe ludzkie życie; światło, którym jest sam Bóg. Można bowiem mieć zdrowe oczy i żyć w duchowej ciemności. Można doskonale widzieć otaczający świat i nie dostrzegać tego, co najważniejsze. Można patrzeć na drugiego człowieka i go nie zauważać. Można codziennie spotykać ludzi i ich nie widzieć, nie widzieć ich cierpienia, samotności, potrzeb, ich godności i piękna. 

I może być na odwrót: można nie widzieć oczami, a dostrzegać znacznie więcej niż inni; dostrzegać dobro, które jest ukryte, rozpoznawać miłość, odczytywać ludzkie intencje z tonu głosu, z gestu, z obecności, albo z milczenia. Nie wszystko, co widzialne, jest najważniejsze i nie wszystko, co najważniejsze, jest widzialne. Wiara uczy nas, że rzeczywistość jest większa od tego, co możemy zobaczyć. Święty Paweł powie, że według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy (por. 2 Kor 5,7). To dotyczy każdego chrześcijanina. Wszyscy bowiem, niezależnie od sprawności naszych oczu, potrzebujemy światła wiary, aby zrozumieć sens własnego życia, cierpienia, miłości i śmierci. 

Słyszeliśmy też przed chwilą słowa proroka Izajasza, że „w ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć” (Iz 29,18). Prorok zapowiada wielką przemianę, zapowiada świat, w którym Bóg przywróci człowiekowi to, co zostało utracone, w którym cierpienie nie będzie miało ostatniego słowa, a człowiek poniżony odzyska swoją godność. Ale dalej mówi: „Pokorni wzmogą swą radość w Panu i najubożsi rozweselą się w Świętym Izraela” (Iz 29,19). Tak więc zapowiadane zbawienie nie polega jedynie na przywróceniu fizycznego wzroku, chodzi o coś większego: o przywrócenie człowiekowi radości, nadziei, sprawiedliwości i należnego mu miejsca we wspólnocie. To jest bardzo ważne również dzisiaj. Człowiek niewidomy nie jest bowiem kimś mniej wartościowym. Nie jest człowiekiem niepełnym. Nie jest kimś, kogo życie ma mniejszą wartość albo mniejszy sens. Godność człowieka nie zależy od sprawności jego ciała, od samodzielności, od możliwości wykonywania określonej pracy czy od tego, jak wiele potrafi zrobić bez pomocy innych. Godność człowieka pochodzi od Boga. Nie można jej stracić wraz z utratą wzroku. Społeczeństwo jest naprawdę ludzkie nie wtedy, gdy jedynie współczuje osobom z niepełnosprawnościami, ale wtedy, gdy uznaje ich podmiotowość, respektuje ich prawa i stwarza warunki do pełnego uczestnictwa w życiu. Nie chodzi tu o litość, lecz o sprawiedliwość.  

W usłyszanej zaś przed chwilą Ewangelii (por. Mt 9,27-31), spotykamy dwóch niewidomych, którzy idą za Jezusem i wołają do Niego o miłosierdzie. To niezwykła scena. Nie widzą Jezusa, a jednak za Nim idą, nie mogą rozpoznać Jego twarzy, ale rozpoznają Kim jest. Nazywają Go Synem Dawida, a więc wyznają w Nim oczekiwanego Mesjasza. Wielu ludzi widziało Jezusa na własne oczy, słyszało Jego nauczanie, oglądało Jego cuda, a jednak nie uwierzyło. Ci dwaj nie widzą, a wierzą. To jeden z najpiękniejszych paradoksów Ewangelii: ludzie pozbawieni wzroku okazują się tymi, którzy potrafią zobaczyć najwięcej. Chrystus nie traktuje ich przedmiotowo, nie decyduje za nich, nie przechodzi obok, wykonując jakiś spektakularny cud, aby zadziwić tłum. Zatrzymuje się i podejmuje z nimi rozmowę. Pyta: „Wierzycie, że mogę to uczynić?” (Mt 9,28). Daje im możliwość wypowiedzenia własnej wiary. Traktuje ich poważnie. Szanuje ich wolność. To ważna lekcja dla nas wszystkich, również dla Kościoła. 

Osoby niewidome nie mogą być jedynie adresatami naszej pomocy duszpasterskiej. Są pełnoprawnymi członkami Kościoła, współodpowiedzialnymi za jego życie i misję. Mają własne doświadczenie wiary, własną mądrość, własne talenty i własne powołanie. Kościół nie chce więc tylko pomagać osobom niewidomym, chce się od nich także uczyć, a przede wszystkim z nimi być. Lista tych lekcji jest naprawdę długa. Możecie, Drodzy Niewidomi, nauczyć nas cierpliwości, uważności, umiejętności słuchania i zaufania, ale także determinacji, niezależności, odwagi i umiejętności pokonywania barier. 

Dzisiaj dziękujemy Bogu za 75 lat Polskiego Związku Niewidomych, którego historia rozpoczęła się w 1951 roku. Siedemdziesiąt pięć lat to ogromna część historii powojennej Polski. Zmieniały się ustroje polityczne, warunki społeczne, technologie, możliwości edukacji i pracy. Zmieniało się również podejście do osób niewidomych. Przez te wszystkie lata, Polski Związek Niewidomych pomagał przełamywać bariery i to nie tylko architektoniczne. Są przecież bariery znacznie trudniejsze do usunięcia niż strome schody, wysokie krawężniki, czy brak odpowiednich oznaczeń. Trudniejszymi barierami są obojętność, uprzedzenia, lekceważenie, wykluczenie i przekonanie, że człowiek niewidomy nie może samodzielnie decydować o swoim życiu. 

Siedemdziesiąt pięć lat działalności Związku to także historia ludzi, którzy nie godzili się na takie myślenie. Ludzi, którzy zabiegali o prawo do nauki, pracy, rehabilitacji, samodzielnego poruszania się, dostępu do kultury i informacji. Ludzi, którzy rozumieli, że największą pomocą nie jest zrobienie czegoś za drugiego człowieka, lecz stworzenie mu warunków, aby mógł zrobić to sam. 

Dzisiaj chcemy podziękować wszystkim, którzy tworzyli i tworzą tę wspólnotę: jej Założycielom, kolejnym pokoleniom działaczy, pracownikom, wolontariuszom, instruktorom rehabilitacji, rodzinom i przyjaciołom. Chcemy wspomnieć tych, którzy już odeszli do wieczności; ich trud, zaangażowanie i wierność pozostają częścią tej historii […]”.

 

Cała homilia dostępna jest pod linkiem: https://archwwa.pl/aktualnosci/homilia-wygloszona-z-okazji-75-lecia-polskiego-zwiazku-niewidomych/

Źródło: Archidiecezja Warszawska